Chwalińska w półfinale French Open. Wielki sukces polskiej tenisistki
Debiutująca we French Open 24-latka z Polski zwyciężyła w meczu 7:6 (3), 6:3.
Rosjanka próbowała narzucić Chwalińskiej swój styl. Grała niezwykle agresywnie, za każdym razem dążyła do skracania wymian i przy niemal każdej nadarzającej się sytuacji – już na przy pierwszych uderzeniach – próbowała atakować. Jej działania stawały się jednak z czasem coraz bardziej czytelne dla Polki. Debiutantka nie stosowała jednak skrótów i lobów, lecz minięcia, co zaskakiwało bardziej doświadczoną zawodniczkę. Kalinska co prawda miała dwa break pointy, ale Maja Chwalińska nie dała za wygraną.
Polka wygrała pierwszego seta 7:6 (3) po 69 minutach zaciętej rywalizacji. W drugim, podobnie jak w poprzednich meczach, pokazała swoją wyższość nad przeciwniczką.
Chociaż w drugim secie Kalinska wygrała pierwszego gema, wyraźnie opadała z sił. Inaczej było w przypadku Chwalińskiej, która odrobiła stratę i zaczęła sukcesywnie budować swoją przewagę. Rosjanka, nie mając już nic do stracenia, zaczęła stawiać wszystko na jedną kartę. Tyle że popełniała błędy i przegrywała z własnymi ograniczeniami fizycznymi.
Maja Chwalińska ostatecznie wygrała 6:3. Nasza rodaczka uporała się z rywalką w 114 minut. Polka zagra o finał już w najbliższy poniedziałek.
Iga Świątek odpadła z turnieju
Z kolei Iga Świątek odpadła w czwartej rundzie wielkoszlemowego turnieju. Rozstawiona z numerem trzecim polska tenisistka przegrała z Ukrainką Martą Kostiuk 5:7, 1:6.
Dla 24-letniej Kostiuk było to pierwsze zwycięstwo nad Świątek. W trzech wcześniejszych spotkaniach Polka nie straciła z Ukrainką nawet seta.
Porażka oznaczała zakończenie starań Świątek o piąty w karierze tytuł na paryskich kortach. Polka triumfowała w Roland Garros w latach 2020, 2022, 2023 i 2024.
Kostiuk przed turniejem pozostawała jedną z najbardziej rozpędzonych zawodniczek sezonu na kortach ziemnych, notując serię 15 zwycięstw z rzędu na tej nawierzchni.